11 kwietnia 2017

Jak prawidłowo gotować makaron i jak go łączyć z sosami?

Wiem, wiem... Myślicie sobie, że to jedna z najprostszych rzeczy, którą każdy potrafi (no prawie😅...) Zaraz sami przekonacie się, czy na pewno tak jest...

1. Do wody dodajemy oliwę, aby makaron się nie skleił? Nie, nie, nie, nie, nie, NIE! Tłuszcz pozostanie na makaronie i sprawi, że ten nie wchłonie sosu i nie "przejdzie" jego smakiem. Suchy makaron, ze sklepu z pewnością nam się nie sklei, a do dna się nie przyczepi, gdy od czasu, do czasu zamieszamy. Domowy makaron wystarczy podsuszyć i również od czasu, do czasu zamieszać podczas gotowania.

2. Od razu przejdę do płukania pasty zimną wodą po ugotowaniu. Nie wiem jaki to ma cel i byłabym wdzięczna, gdyby ktoś w komentarzu mi wyjaśnił. Gdzieś przeczytałam, że ma ona niby tą oliwę spłukać???????????? Jestem wielkim chemicznym antygeniuszem 😅, lecz nawet ja wiem, że sama woda na tłuszcz... no nie działa. W każdym razie zostawcie Wy ten makaron w spokoju. On żadnych dodatkowych, zimnych kąpieli nie potrzebuje.

* Pamiętajcie (jak wszędzie) w kuchni należy logicznie myśleć. Wiele rzeczy przyjętych i praktykowanych to mity, które nawet brzmią bez sensu... Jak np. rzucanie biszkoptem. Chociaż to zupełnie bez sensu nie jest, bo przynajmniej możesz się wyżyć, gdy mąż Cię wkurzy. 🙈

3. Oczywiście wodę na makaron solimy. To zapewne wiedzą wszyscy, ALE:
- Solimy ją dopiero wrzącą. Słona woda potrzebuje więcej czasu, aby się zagotować
- Szczypta soli nie wystarczy... MA BYĆ SŁONA, nawet LEKKO za słona, gdy będziemy próbować. Jest to bardzo istotne, ponieważ sam makaron smaku nie ma i musimy mu go nadać. 
4. Sosu nie solimy. Trzymamy go na małym gazie. Gdy makaron gotuje się już połowę przeznaczonego czasu, a na wierzchu pojawi się biała pianka - zbieramy jej (z wodą) dwie chochle i dodajemy do sosu. Po czym mieszamy i gotujemy na małym ogniu jeszcze kilka minut. Woda nada słonego smaku i zagęści sos.

5. Po odcedzeniu pasty i zmieszaniu z sosem, gotujemy całość na bardzo małym ogniu 2 minuty, stale mieszając. 

6. Nie rozgotowujemy pasty! Pamiętajcie, że rozgotowując pozbawiacie danie wartości odżywczych i sprawiacie, że jest ciężej strawne. Dlatego ma być ona jędrna, tylko nie chrupiąca 😂.

7.  Włosi do dań z makaronem (niezapiekanych) nie dodają świeżego (miękkiego) sera, a dojrzewający (twardy). Wrzucamy go po zdjęciu z gazu gotowego dania, następnie jeszcze z 5 garści, gdy talerz z naszą porcją mamy przed sobą. Gdy jecie włoską pastę, to róbcie to po włosku... 😂😂😂 

Kolejny post będzie bardziej ambitny. Temat, który poruszę to "Wybór żywności bezglutenowej = wybór żywności modyfikowanej genetycznie." Ten post wielu z Was zapewne zdziwi. 

A na koniec:
Często można przeczytać w ciekawostkach na temat Włoch, że gdy chcesz zamówić kawę i mówisz:
- Poproszę Latte.
To kelner przynosi Ci mleko.
Słowo "Latte" to po włosku nic innego, jak mleko. Więc, jeśli poprosisz o mleko, to dostaniesz mleko. 😂 Voilà! 
Można poprosić o "caffè latte", ale to również może skutkować otrzymaniem kawy i mleka. 😅
 Dlatego pijcie tu lepiej cappuccino. 🐒
Są miejsca robione pod Amerykanów, żeby mieli tam swoją kawę latte, ale włosi reagują na nią w stylu " What da f**k 😳?!". Nie smakuje im chyba.😂

Miłego wieczoru!

1 komentarz: